Big Time Rush RZĄDZI!!

Dowidzenia...

Dziś mam przykrą wiadomość (prawdopodobnie dla niektórych taka jest). W dniu pół rocznicy mojej i mojego chłopaka podjęłam jedną z cięższych decyzji. Postanowiłam, że kończę z pisaniem tego bloga. Zdałam sobie sprawę, że czasami nie spotykałam się z Grzesiem (bo tak memu "chłopakowi" jest na imię) ponieważ z poczucia obowiązku (nie z czystej chęci jak wcześniej) pisałam notatkę na tego bloga. On chodził przygnębiony, bo nie miałam dla niego czasu, a on, po powrocie z pracy (praca jaką wykonuje oraz dodatkowa praca w lesie za lekka nie jest) gospodarował sobie czas tylko i wyłącznie dla nas a ja go olewałam. Decyzja o zamknięciu bloga tyczy się po części mojego "chłopaka". W piątek (wtedy wypadało pół roku odkąd się spotykamy) zdałam sobie na 100% sprawę, że nawet takie chwile, kiedy nie mogę się z nim spotkać oddalają mnie od niego, a on jest dla mnie wszystkim co tylko mam. Kto wolałby się nie spotkać z osobą, która jest najważniejsza, na której polegacie i nie napisać na blogu? Bo osobiście wolę olać bloga i spotkać się z moim Grzesiem.

Drugi powód to moja przyjaciółka. Czasem pisałam bloga kosztem mojej przyjaźni z Asią. Ona miała problem, prosiła, abym do niej przyszłą (sąsiadka) a ja nie szłam bo pisałam na bloga. Ona czuła się zaniedbana a ja czułam się jak suka, że ją zostawiam.

Kolejny powód to brak czasu. 16 lat już mam, więcej obowiązków, niedługo egzaminy... Tak więc nauka a potem dni otwarte itp... Z Asią opiekujemy się czasem naszą małą znajomą, jeździmy z nią na plac zabaw... Tak więc do domu często wracam zmęczona i po prostu kładę się spać. Jest także blog z recenzjami, o który muszę zadbać.

Tak więc podsumowując... Grześ jest w moim życiu najważniejszym i jedna sytuacja, kiedy nie mogłam się z nim spotkać bo pisałam na bloga pokazała mi, że to on jest najważniejszy w moim życiu i nie chcę po prostu go stracić.

Jednak nie ma tego złego co by na dobra nie wyszło. Postanowiłam, że będę pisać na fanpage Big Time Rush Rządzi. Tam będę teraz pisać. Często kiedy można mnie złapać np. na facebooku to właśnie przez telefon. Łatwo jest dodać zdjęcie na fanpage, napisać jakąś informację. Łatwiej jest dodać informację na Facebooku, niż napisać notkę pod koniec dnia, kiedy jedynym marzeniem jest położenie się spać, lub spotkać się z kimś.

Tak więc...

DO ZOBACZENIA NA FACEBOOKU!

Skoro jestem już na fb tylko... Kto jest chętny na admina? Przyjmę jedną osobę! Piszcie w prywatnych wiadomościach na fb. Co chcę wiedzieć?

Wiek, doświadczenie (linki jak jesteście adminami na innych stronach), czemu chcecie pisać wiadomości na fanpage (krótka wiadomość na rozeznanie się w waszym stylu).